Nadmierny apetyt – zabójca szczupłej sylwetki. Jak sobie z nim poradzić?

Apetyt – jest naturalną reakcją naszego organizmu. Utożsamiany z silnym pragnieniem spożycia jakiegoś pokarmu, zazwyczaj bogatego w konkretny składnik odżywczy. Większość z nas myli go z głodem. Tymczasem prawda jest taka, że są to dwa odmienne pojęcia – dwa odmienne uczucia.

  • Apetyt – potrzeba psychologiczna
  • Głód – potrzeba biologiczna 

Brak umiejętności ich rozróżnienia ma zgubny wpływ na wygląd naszej sylwetki. Jest jedną z najczęstszych przyczyn tycia. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis uzupełni Waszą niewiedzę na ten temat.

kanapka

Głód

Uczucie objawiające się wszystkim dobrze znanym „burczeniem w brzuchu”, a oprócz tego rozdrażnieniem, złym samopoczuciem, zmęczeniem – ogólnym osłabieniem organizmu. „Człowiek głodny, człowiek zły” – z pewnością spotkałaś się z tym powodzeniem. Skąd bierze się głód? Stanowi naturalną konsekwencję spadku poziomu glukozy we krwi. W wyniku czego w naszym mózgu uaktywnia się ośrodek głodu i sytości, który odpuszcza dopiero wtedy gdy coś zjemy.

Apetyt 

Jakby to wytłumaczyć..Hm..? „Mam ochotę na….”, „zjadłabym…”, „marzy mi się…” – to właśnie jest apetyt. Diabeł siedzący na ramieniu, namawiający do złego, kuszący niezdrowymi przekąskami.

  • „Zjedz tę czekoladkę. Nie żałuj sobie, kto by się przejmował jakimiś tam kaloriami. 500 w te czy wewte – co to za różnica?”

Problem w tym, że znacząca. Zjadając jedną czekoladę  dziennie fundujemy naszemu organizmowi dodatni bilans energetyczny, który sprzyja tyciu! To nie koniec złych wiadomości.

Nadmierny apetyt

Nadwaga bardzo często idzie w parze z problemem żarłoczności/napadami objadania się/jedzeniem kompulsywnym, które już jakiś czas temu zostały uznane za osobne jednostki chorobowe.

  • Żarłoczność – czyli inaczej mówiąc bulimia, przypadłość charakteryzująca się regularnymi napadami objadania się którym towarzyszą zachowania kompensacyjne – wymiotowanie, stosowanie leków przeczyszczających oraz odwadniających, nadmierna aktywność fizyczna.
  • Napady objadania się – osoba zmagająca się z tym zaburzeniem w błyskawicznym tempie pochłania niezliczone ilości jedzenia. W trakcie kilkugodzinnego napadu jest w stanie dostarczyć swojemu organizmowi nawet 10 tys. kalorii! Do tego typu „występków” dochodzi zazwyczaj w samotności. Chory wstydzi się swojego zachowania, a jednocześnie nie może na nad nim zapanować.
  • Jedzenie kompulsywne – przypadłość charakteryzująca się spożywaniem dużej ilości jedzenia, któremu nie towarzyszy uczucie fizycznego głodu. W niektórych kręgach określana jako „uzależnienie od jedzenia”. Chory je do oporu – pomimo silnego bólu brzucha wpycha w siebie jedzenie.

Kto steruje naszym apetytem?

Tak jak już zdążyłam wspomnieć, naszym apetytem zarządza ośrodek głodu i sytości – w tym również hormony.

  • Cholecystokinina – hormon działający w obrębie układu nerwowego oraz pokarmowego. Wysyła do Twojego mózgu sygnał: jestem najedzona/najedzony.
  • Insulina – przekazuje do podwzgórza informację, że do naszego żołądka trafił właśnie pokarm.
  • Serotonina – strażniczka apetytu – tłumi go po spożyciu produktów węglowodanowych, a podnosi po konsumpcji białkowych.
  • Leptyna – odpowiada za prawidłowy metabolizm węglowodanów oraz tłuszczy. Reguluje odczuwanie głodu i sytości.
  • Grelina – wysyła do Twojego mózgu informację: jestem głodny.

Na pozór, wszystko wydaje się być łatwe i przejrzyste. Problem polega na tym, że na działanie wyżej wymienionych hormonów wpływa szereg czynników. Wiek, płeć, ogólna kondycja zdrowotna. Nie wiem czy wiesz ale takie choroby jak cukrzyca czy miażdżyca mogą w znaczący sposób zakłócać ich funkcjonowanie. Przykładowo taka leptyna powinna hamować apetyt. Tymczasem zdecydowana większość osób zmagających się z nadwagą jest oporna na jej działanie.

Ośrodek głodu i sytości – jak nad nim zapanować?

Rada – jeśli chcesz aby wyżej wymienione hormony z Tobą współpracowały, zmień styl życia na zdrowszy. Zadbaj o odpowiednią dawkę snu, regularne i pełnowartościowe posiłki. W tym przypadku nie ma drogi na skróty. Pamiętaj, że ciężka praca popłaca. Szczerze Cię do niej zachęcam.

Walka z nadmiernym apetytem – wskazówki praktyczne

Musisz przygotować się na naprawdę ciężkie starcie, uzbroić się w cierpliwość. Aczkolwiek spokojnie, nie nerwowo. Sprawa jest do wygrania. 🙂 Nagroda naprawdę zacna, sama spójrz:

  • szczupła sylwetka
  • płaski brzuch
  • prawidłowa praca jelit
  • czyste sumienie

Teraz czas na dawkę wskazówek, które przybliżą Cię do osiągnięcia celu!

  • Zrezygnuj z oglądania telewizji w trakcie jedzenia! Dodatkowe bodźce nie pozwalają skupić się na posiłku. Koniec końców pochłaniasz więcej kalorii nie powinieneś! A jakby tego było mało, dalej czujesz się głodny!
  • O tym po których daniach czujemy się bardziej najedzeni decyduje tzw. indeks sytości, którego pomysłodawczynią jest dr Susan Holt. Im mniejszy indeks, tym lepiej. Na czarnej liście znajdują się takie produkty jak: słone przekąski (chipsy, paluszki, krakersy, orzeszki), fast-foody (hamburgery, pizza, frytki), słodycze (czekolady, batoniki, ciasteczka i inne). Wyeliminuj je ze swojego menu! Z kolei na białej: warzywa i owoce, ciemne pieczywo, gruboziarniste kasze, ryż, chude mięso, twaróg, jaja.
  • Jedz regularne posiłki – ten prosty trik sprawi, że uczucie głodu będzie Ci obce!
  • Odczekaj 20 minut zanim sięgniesz po dokładkę, a przekonasz się czy nie mylisz głodu z apetytem!
  • Kiedy dopadnie Cię apetyt na coś słodkiego, sięgnij po szklankę wody lub świeże warzywa!
  • Zadbaj o odpowiednią podaż białka! Albowiem ten składnik odżywczy cechuje się bardzo dużym indeksem sytości. Chude mięso, twaróg, jaja, ryby – tych produktów nie może zabraknąć w Twojej diecie!
  • Nie daj się zwieść niskokalorycznym dietom, które prędzej czy później doprowadzą Cię do napadu na lodówkę!
  • Ogranicz spożycie cukru – zjedzenie czekolady czy batonika skutkuje szybkim wzrostem poziomu glukozy we krwi i równie szybkim spadkiem. Dlatego po zjedzeni tego typu przekąsek szybko czujemy się głodni. Podobnie jest z fast-foodami.

Dodaj komentarz