Niedoczynność tarczycy dieta

Niedoczynność tarczycy to jedna z najczęściej diagnozowanych chorób autoimmunologicznych w Polsce. Szacuje się, że zmaga się z nią co piąty mieszkaniec naszego kraju! Zaczyna się całkiem niewinnie:

  • nadmierne wypadanie włosów
  • suchość skóry
  • przemęczenie
  • ból mięśni

Zaczynasz zastanawiać się czy przypadkiem nie brakuje Ci magnezu. Myślisz – nie , to pewnie nie to. Winą obarczasz jesień. Pomimo sprzyjającej aury za oknem, dalej czujesz się fatalnie. Problemy z koncentracją, rozdrażnienie. Za namową męża idziesz na badania. Wszystko się zgadza, nie licząc podwyższonego poziomu cholesterolu. Dostajesz skierowanie na dalszą diagnostykę- TSH, Ft3, Ft4, przeciwciała anty-TPO. Siadasz w poczekalni i zachodzisz w głowę, cóż to takiego jest. Spodziewałaś się reprymendy na temat Twoich nawyków żywieniowych, a nie serii specjalistycznych badań.

Wszystko wskazuje na to, że

trafiłaś na bardzo dobre lekarza. Gratulacje! Zdecydowana większość specjalistów bagatelizuje wyżej wymienione objawy, a wysoki HDL podobnie jak Ty utożsamia ze źle zbilansowaną dietą. Tymczasem przyczyna okazuje się zgoła inna. Niedoczynność tarczycy bardzo często idzie w parze z podwyższonym cholesterolem. Albowiem….

Niedoczynność tarczycy

jest to stan, w którym tarczyca produkuje za mało tyroksyny oraz i trójjodotyroniny – hormonów odpowiedzialnych za prawidło tempo przemiany materii, w tym również metabolizm lipidów (tłuszczów). Stąd ich podwyższony poziom we krwi. Jakie jeszcze objawy daje choroba? Jakie są metody jej leczenia? Czy dieta ma wpływ na pracę gruczołu? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w dalszej części tekstu.

 

 

Niedoczynność tarczycy – definicja

Tak jak już zdążyłam wspomnieć, niedoczynność tarczycy to przypadłość charakteryzująca się niedostatecznym wydzielaniem hormonów T3 i T4 w stosunku do potrzeb organizmu.

Niedoczynność tarczycy – objawy

Objawy są różne, uzależnione w głównej mierze od stadium choroby. W tym miejscu warto zaznaczyć, że niedoczynność rozwija się bardzo powoli. U niektórych pacjentów jest diagnozowana dopiero po 60-tce!

  • obrzęk twarzy
  • chrypka
  • zmęczenie
  • wahania nastroju
  • nieuzasadniony przyrost masy ciała
  • nadmierne wypadanie włosów
  • łamliwość paznokci
  • nadmierna suchość skóry
  • problemy z pamięcią i koncentracją

Tycie w niedoczynności tarczycy

Niedoczynność tarczycy nie zawsze równa się tycie, co nie zmienia tego że zdecydowana większość pacjentek skarży się na wzrost wagi pomimo braku zmian w diecie. To konsekwencja spowolnionej przemiany materii. Odpowiednio dobrane oraz wprowadzone w porę leczenie jest w stanie zatrzymać ten proces. Co się nie nie składa?

  • Farmakoterapia – do najczęściej stosowanych leków zalicza się Euthyrox ora Letrox.
  • Dietoterpia – w diecie osoby zmagającej się z niedoczynnością tarczycy nie może zabraknąć jodu, pierwiastka  niezbędnego do prawidłowej pracy tarczycy. Równie ważną role odgrywa białko, dzięki któremu będziemy w stanie przyspieszyć spowolniony metabolizm.

Niedoczynność tarczycy dieta – kaloryczność 

Zapomnij o drakońskich dietach odchudzających! Twój metabolizm i tak jest wystarczająco spowolniony! Deficyt energetyczny powinien wynosić ok. 20% dziennego zapotrzebowania! Jak go wyliczyć? Już spieszę z pomocą.

[9,99 x masa ciała (kg)] + [6,25 x wzrost (cm)] – [4,92 x wiek(lata)] – 161 = PPM 

Otrzymaną wartość pomnóż przez współczynnik aktywności fizycznej.

  • 1,2 – znikoma aktywność fizyczna – praca siedząca
  • 1,3-1,4 – niska aktywność fizyczna – 2 treningi tygodniowo
  • 1,5-1,6 – średnia aktywności fizyczna – 3-5 treningi tygodniowo, praca siedząca
  • 1,7-1,8 – wysoka aktywność – 4-5 treningów tygodniowo, praca fizyczna
  • 1,9-2,2 – bardzo wysoka aktywność fizyczna – osoby zajmujące się wyczynowo sportem

Przykład:

  • Imię: Joanna
  • Płeć: kobieta
  • Wiek: 33 lata
  • Waga: 66 kilogramów
  • Wzrost: 161 cm
  • Aktywność fizyczna: średnia

PPM x współczynnik aktywności fizycznej = CPM

1342 x 1,5 = 2013kcal

Tylko kalorii powinna spożywać nasza pacjentka aby utrzymać aktualną masę ciała – nie tyć i nie chudnąć.

Niedoczynność tarczycy dieta – ile kalorii jeść, żeby chudnąć? 

Dieta redukcyjna powinna zmniejszać podaż kalorii o zaledwie 20-30% w stosunku do CPM. Jak ta zasada ma się do naszej pacjentki?

20% z 2013 = 400 

Aby tracić na wadze, Asia powinna spożywać 1813 kalorii dziennie.

 

Niedoczynność tarczycy dieta – co jeść, a czego unikać?

  • Gluten – niedoczynność tarczycy bardzo często idzie w parze celiakią. Dlatego jeśli po spożyciu pieczywa Twój żołądek szaleje, rozważ testy na alergię.
  • Pełnoziarniste produkty zbożowe – kasze, ciemny ryż oraz pieczywo powinny stanowić 50-60% Twojego menu. Rola węglowodanów w diecie osób zmagających się z niedoczynnością tarczycy jest znacząca! Dlatego zapomnij o takich wynalazkach jak dieta białkowa czy ketogeniczna!
  • Nabiał – podobnie jak gluten może być źle tolerowany przez Twój organizm. Jeśli jednak po spożyciu takich produktów jak: kefir, mleko czy jogurt czujesz się dobrze – nie musisz z niego rezygnować. Natomiast wszelkiego rodzaju rewolucje żołądkowe – biegunki/wzdęcia mogą świadczyć o nietolerancji pokarmowej. A zatem po raz kolejny pragnę namówić Cię do wykonania testów!
  • Białko –  w diecie „tarczycowej” uważany za jeden z najważniejszych makroskładników! Przyspiesza metabolizm oraz ułatwia spalanie tkanki tłuszczowej. Wniosek jest prosty: nie może go zabraknąć w Twoim menu! Przyjęło się mówić, że najlepszym źródłem białka jest mięso – to prawda. Aczkolwiek takie produkty jak: ryby czy jaja również zasługują na uwagę!
  • Tłuszcz – nie musisz się go bać! Ba! Powinnaś go pokochać! Stoi bowiem na straży prawidłowej pracy układu hormonalnego. Szczególnie cenne dla tarczycy są kwasy Omega-3 oraz Omega-6. Znajdziesz je w takich produktach jak: awokado, orzechy, nasiona, oliwa z oliwek, ryby – na  wyróżnienie zasługują łosoś oraz makrela.
  • Warzywa i owoce – postrzegane jako jeden z najbardziej pożądanych składników diety odchudzającej. Regulują pracę jelit, oczyszczają organizm z toksyn. Czyżby były wolne od wad? Nic bardziej mylnego. Niektóre z nich zawierają bowiem goitrogeny – związki, które mogą zmniejszać stężenie jodu w organizmie. Ich źródłem są przede wszystkim rośliny z rodziny krzyżowych: brukselka, kalafior, rzepa, kapusta, rukola, brokuły, jarmuż. Nie rezygnuj z nich całkowicie – aczkolwiek zachowaj ostrożność w ich spożyciu!
  • Woda mineralna – odpowiednio nawodniony organizm lepiej poradzi sobie z chorobą. Pij co najmniej 2 litry wody dziennie.

Produkty wskazane:

tłuste ryby morskie, wysokiej jakości mięso, oliwa z oliwek, nasiona i orzechy, awokado, kiełki, warzywa i owoce

Produkty zakazane 

żywność wysokoprzetworzona: słodycze, fast-foody, dania typu instant, pszenne pieczywo

Niedoczynność tarczycy dieta – podsumowanie

Widzisz – nie taki diabeł straszny, jak go malują. Zalecenia dietetyczne w niedoczynności tarczycy pokrywają się z tymi stosowanymi w leczeniu nadwagi czy otyłości. Nie ma konieczności zażywania cudownych pigułek czy picia magicznych eliksirów!

Nadmierny apetyt – zabójca szczupłej sylwetki. Jak sobie z nim poradzić?

Apetyt – jest naturalną reakcją naszego organizmu. Utożsamiany z silnym pragnieniem spożycia jakiegoś pokarmu, zazwyczaj bogatego w konkretny składnik odżywczy. Większość z nas myli go z głodem. Tymczasem prawda jest taka, że są to dwa odmienne pojęcia – dwa odmienne uczucia.

  • Apetyt – potrzeba psychologiczna
  • Głód – potrzeba biologiczna 

Brak umiejętności ich rozróżnienia ma zgubny wpływ na wygląd naszej sylwetki. Jest jedną z najczęstszych przyczyn tycia. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis uzupełni Waszą niewiedzę na ten temat.

kanapka

Głód

Uczucie objawiające się wszystkim dobrze znanym „burczeniem w brzuchu”, a oprócz tego rozdrażnieniem, złym samopoczuciem, zmęczeniem – ogólnym osłabieniem organizmu. „Człowiek głodny, człowiek zły” – z pewnością spotkałaś się z tym powodzeniem. Skąd bierze się głód? Stanowi naturalną konsekwencję spadku poziomu glukozy we krwi. W wyniku czego w naszym mózgu uaktywnia się ośrodek głodu i sytości, który odpuszcza dopiero wtedy gdy coś zjemy.

Apetyt 

Jakby to wytłumaczyć..Hm..? „Mam ochotę na….”, „zjadłabym…”, „marzy mi się…” – to właśnie jest apetyt. Diabeł siedzący na ramieniu, namawiający do złego, kuszący niezdrowymi przekąskami.

  • „Zjedz tę czekoladkę. Nie żałuj sobie, kto by się przejmował jakimiś tam kaloriami. 500 w te czy wewte – co to za różnica?”

Problem w tym, że znacząca. Zjadając jedną czekoladę  dziennie fundujemy naszemu organizmowi dodatni bilans energetyczny, który sprzyja tyciu! To nie koniec złych wiadomości.

Nadmierny apetyt

Nadwaga bardzo często idzie w parze z problemem żarłoczności/napadami objadania się/jedzeniem kompulsywnym, które już jakiś czas temu zostały uznane za osobne jednostki chorobowe.

  • Żarłoczność – czyli inaczej mówiąc bulimia, przypadłość charakteryzująca się regularnymi napadami objadania się którym towarzyszą zachowania kompensacyjne – wymiotowanie, stosowanie leków przeczyszczających oraz odwadniających, nadmierna aktywność fizyczna.
  • Napady objadania się – osoba zmagająca się z tym zaburzeniem w błyskawicznym tempie pochłania niezliczone ilości jedzenia. W trakcie kilkugodzinnego napadu jest w stanie dostarczyć swojemu organizmowi nawet 10 tys. kalorii! Do tego typu „występków” dochodzi zazwyczaj w samotności. Chory wstydzi się swojego zachowania, a jednocześnie nie może na nad nim zapanować.
  • Jedzenie kompulsywne – przypadłość charakteryzująca się spożywaniem dużej ilości jedzenia, któremu nie towarzyszy uczucie fizycznego głodu. W niektórych kręgach określana jako „uzależnienie od jedzenia”. Chory je do oporu – pomimo silnego bólu brzucha wpycha w siebie jedzenie.

Kto steruje naszym apetytem?

Tak jak już zdążyłam wspomnieć, naszym apetytem zarządza ośrodek głodu i sytości – w tym również hormony.

  • Cholecystokinina – hormon działający w obrębie układu nerwowego oraz pokarmowego. Wysyła do Twojego mózgu sygnał: jestem najedzona/najedzony.
  • Insulina – przekazuje do podwzgórza informację, że do naszego żołądka trafił właśnie pokarm.
  • Serotonina – strażniczka apetytu – tłumi go po spożyciu produktów węglowodanowych, a podnosi po konsumpcji białkowych.
  • Leptyna – odpowiada za prawidłowy metabolizm węglowodanów oraz tłuszczy. Reguluje odczuwanie głodu i sytości.
  • Grelina – wysyła do Twojego mózgu informację: jestem głodny.

Na pozór, wszystko wydaje się być łatwe i przejrzyste. Problem polega na tym, że na działanie wyżej wymienionych hormonów wpływa szereg czynników. Wiek, płeć, ogólna kondycja zdrowotna. Nie wiem czy wiesz ale takie choroby jak cukrzyca czy miażdżyca mogą w znaczący sposób zakłócać ich funkcjonowanie. Przykładowo taka leptyna powinna hamować apetyt. Tymczasem zdecydowana większość osób zmagających się z nadwagą jest oporna na jej działanie.

Ośrodek głodu i sytości – jak nad nim zapanować?

Rada – jeśli chcesz aby wyżej wymienione hormony z Tobą współpracowały, zmień styl życia na zdrowszy. Zadbaj o odpowiednią dawkę snu, regularne i pełnowartościowe posiłki. W tym przypadku nie ma drogi na skróty. Pamiętaj, że ciężka praca popłaca. Szczerze Cię do niej zachęcam.

Walka z nadmiernym apetytem – wskazówki praktyczne

Musisz przygotować się na naprawdę ciężkie starcie, uzbroić się w cierpliwość. Aczkolwiek spokojnie, nie nerwowo. Sprawa jest do wygrania. 🙂 Nagroda naprawdę zacna, sama spójrz:

  • szczupła sylwetka
  • płaski brzuch
  • prawidłowa praca jelit
  • czyste sumienie

Teraz czas na dawkę wskazówek, które przybliżą Cię do osiągnięcia celu!

  • Zrezygnuj z oglądania telewizji w trakcie jedzenia! Dodatkowe bodźce nie pozwalają skupić się na posiłku. Koniec końców pochłaniasz więcej kalorii nie powinieneś! A jakby tego było mało, dalej czujesz się głodny!
  • O tym po których daniach czujemy się bardziej najedzeni decyduje tzw. indeks sytości, którego pomysłodawczynią jest dr Susan Holt. Im mniejszy indeks, tym lepiej. Na czarnej liście znajdują się takie produkty jak: słone przekąski (chipsy, paluszki, krakersy, orzeszki), fast-foody (hamburgery, pizza, frytki), słodycze (czekolady, batoniki, ciasteczka i inne). Wyeliminuj je ze swojego menu! Z kolei na białej: warzywa i owoce, ciemne pieczywo, gruboziarniste kasze, ryż, chude mięso, twaróg, jaja.
  • Jedz regularne posiłki – ten prosty trik sprawi, że uczucie głodu będzie Ci obce!
  • Odczekaj 20 minut zanim sięgniesz po dokładkę, a przekonasz się czy nie mylisz głodu z apetytem!
  • Kiedy dopadnie Cię apetyt na coś słodkiego, sięgnij po szklankę wody lub świeże warzywa!
  • Zadbaj o odpowiednią podaż białka! Albowiem ten składnik odżywczy cechuje się bardzo dużym indeksem sytości. Chude mięso, twaróg, jaja, ryby – tych produktów nie może zabraknąć w Twojej diecie!
  • Nie daj się zwieść niskokalorycznym dietom, które prędzej czy później doprowadzą Cię do napadu na lodówkę!
  • Ogranicz spożycie cukru – zjedzenie czekolady czy batonika skutkuje szybkim wzrostem poziomu glukozy we krwi i równie szybkim spadkiem. Dlatego po zjedzeni tego typu przekąsek szybko czujemy się głodni. Podobnie jest z fast-foodami.